Na początek powiedz nam kilka słów o sobie?
Nazywam się Krzysiek Golonka, w społeczności football freestyle występuję pod pseudonimem Clyde. Mam 19lat, freestyle trenuje od 4. Aktualnie mieszkam w Krakowie, jednak większośc swojego życia spędziłem w małej miejscowości Tęgoborze (koło Nowego Sącza).

Jak to się stało i kiedy, że zainteresował Cię freestyle football?
Wszystko zaczęło się w 2005 roku, od serii reklam tv z udziałem Ronaldinho oraz od internetowego filmiku pewnego Holendra Touzani’ego, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Oglądałem go kilkadziesąt razy i nie mogłem uwierzyć, że można takie rzeczy wyprawiać z piłką. Zrozumiałem też wtedy, że nie jest ważne, kim jesteś, skąd pochodzisz, czy jesteś światowej klasy piłkarzem czy zwykłym chłopcem, jeśli w coś wierzysz i uparcie dązysz do celu możesz spełnić swoje marzenia. Pamietam, że jeszcze tego samego dnia wyszedłem z piłką przed dom i próbowałem wykonywać rózne triki do wieczora.

Na czym polega trening? Czy poza ćwiczenia z piłką trenujesz jeszcze w inny sposób? Staram się cały czas doskonalić triki, które już umiem, a także próbować nowych. Najważniejsze jest jednak żeby czerpać jak najwięcej radości z grania i nie robić nic na siłę. Trenuję również elementy trochę akrobatyczne, jednak z myślą wykorzystania ich z udziałem piłki.

Jak dużo trenujesz?
Intensywnosc treningów uwarunkowana była w ostatnim czasie głównie od szkoły. W tym roku pisałem mature, więc było go troszkę mniej jednak około 2 godzin dziennie zawsze dało się gdzies wcisnąć.

Twoi idole tak w piłkę nożną jak i freestyle football? Dlaczego właśnie oni?
Jeśli chodzi o piłkę nożną to bardzo cenię Ronaldinho- on jako jedyny piłkarz w czasach swojej swietności potrafił wprowadzić elementy freestyle do piłki nożnej. Kiedyś udało mi się wygrać konkurs freestyle’owy w którym nagrodą była własnie koszulka Brazylii z autografem tego zawodnika. Do tej pory zajmuję ona zaszczytne miejsce na scianie w moim pokoju. We freestyle to wczesniej wspomniany Touzani, dzięki któremu zacząłem trenować.

Czy grałeś też w zwykłą piłkę nożną?
Tak, grałem przez kilka lat w klubie z mojej miejscowości Hart Tęgoborze, a następnie w Sandecji Nowy Sącz. Jednak z uwagi na brak czasu, bardzo ciężko było połączyć nauke w liceum, freestyle, a także treningi piłkarskie musiałem zrezygnować.

Na ile umiejętności w zwykłej piłce nożnej można wykorzystać w freestylowej? Myślę, że ciężko jest przelozyc umiejetnosci typowo piłkarskie do freestyle, jednak odwrotnie jest to możliwe. Przede wszystkim spędzając wiele godzin codziennie z piłką ćwiczymy jej opanowanie, przyjęcia, sprawiamy, że piłka zaczyna nas się słuchać. Trenując freestyle’owy ground uczymy się zwodów, które mogą pomóc w przejściu kolejnych rywali.

Twoje największe marzenie w zakresie Freestyle Football?
Spotkać się i zagrać z najlepszymi zawodnikami z całego świata, móc z nimi rywalizować na międzynarodowych turniejach oraz ciągle jezdzić promując freestyle football pokazami po całej Polsce i Świecie. Wierzę, że dzięki tegorocznej edycji programu Mam Talent, chociaż po części uda mi się zrealizować moje marzenia

Traktujesz Freestyle Football jako sport czy coś więcej?
Podchodze do tego przedewszystkim jako zabawę. Wspaniała forma spędziania wolnego czasu, a gdy widzę jak ktoś docenia to co robię np. po róznych pokazach jestem niezmiernie szczęśliwy i dumny...

Masz jakieś rady dla osób, które chciałyby zacząc freestyle?
Najważniejsze, żeby się łatwo nie poddawać. To normalne jest, że nie wszystko zacznie wychodzić na pierwszych treningach. Gdy grasz, nie rób nic na siłę, staraj się bawić z piłką. Tak by czerpać z tego co robisz jak najwięcej radości, a wtedy zaczniesz zauważac efekty

Co sądzą o twojej pasji rodzice, rodzeństwo czy znajomi?
Szczerze mówiąc rodzice zawsze chcieli, bym zajmował się czymś normalnym. Zawsze jednak wspierali mnie i nie zabraniali mi trenować. Ze znajomymi jest różnie, ponieważ nie wszyscy wiedzą co robię.

Dziękuje za wywiad!
To ja dziękuję!